W samochodzie zawsze mam płyn do dezynfekcji

W samochodzie zawsze mam płyn do dezynfekcji

Jeszcze do niedawna każdy się dziwił, że w samochodzie zawsze wożę buteleczkę płynu, którego skład jest oparty na spirytusie. Tymczasem ja używałem tego płynu do codziennej dezynfekcji swoich rąk. Nawet może nie tyle co codziennej, ale każdorazowej przed wejściem do sklepu i po wyjściu. Zawsze wychodziłem z założenia, że wielkie supermarkety i małe sklepy są siedliskiem zarazków i bakterii. I teraz dopiero wszyscy zrozumieli mój tok myślenia, kiedy pojawił się koronawirus. I dzisiaj wszyscy robią to, co ja robię już od dawna.

Płynów dezynfekujących ręce mam cały zapas

płyn do dezynfekcji ecolabOdkąd pamiętam to przywiązuję ogromną uwagę do swojej higieny osobistej. Uważam, że jest to bezpieczne dla mnie, mojej rodziny oraz dla innych ludzi. Dbam o to, żeby mieć czyste ręce zwłaszcza wtedy, kiedy dotykam czegoś w przestrzeni publicznej. Chociaż tak naprawdę taką przestrzenią jest dla mnie jedynie sklep lub ewentualnie jakieś urzędy czy inne miejsca publiczne. W każdym razie, kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym, że wkrótce pojawi się pewnie i w naszym kraju nowy wirus to zrobiłem sobie gigantyczny zapas płynów do dezynfekcji. Dla mnie najlepszy jest płyn do dezynfekcji Ecolab, którego używam od samego początku. Mam do niego pełne zaufanie, ponieważ jest bardzo skuteczny, ale bezpieczny dla skóry. Nawet kilkunastokrotne mycie nim rąk nie powoduje u mnie żadnych podrażnień. Na początku stosowałem go tylko ja, ale kiedy pojawiła się pandemia to stosują go również moja żona i nasz synek. Wszyscy używamy tylko tego płynu i nikt nie ma żadnych podrażnień na skórze, a to oznacza tylko tyle, że jest naprawdę przyjazny dla skóry. I ja zrobiłem cały zapas takich płynów. To oczywiście było posunięcie mistrzowskie, bo przecież potem ceny płynów do dezynfekcji rąk oszalały. Teraz jednak ceny znowu się unormowały, więc mogę spokojnie korzystać z moich zapasów bez żadnych ograniczeń. I teraz już nie muszę przekonywać nikogo, że czyste ręce to podstawa higieny osobistej. A do tego jeszcze musimy chodzić w maseczkach, co mi się osobiście bardzo podoba.

Osobiście uważam, że dbałość o higienę osobistą rąk jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Przywiązuję do tego uwagę odkąd tylko pamiętam. Być może właśnie dzięki każdorazowej dezynfekcji rąk nie choruję na grypę ani nie dopadają mnie różne przeziębienia. Nie absorbuję żadnych wirusów i zarazków, bo likwiduję je od razu poprzez regularną dezynfekcję. No i zawsze mam w samochodzie moją ulubioną buteleczkę z płynem zrobionym na bazie spirytusu. Myślę, że ma około siedemdziesięciu procent.