Najlepszy materac z zagranicy

Najlepszy materac z zagranicy

 

Mój ból kręgosłupa już porządnie dawał mi się we znaki. Już nie chodziło jedynie o to, że czuje swój kręgosłup, kiedy coś robię, ale także o to, że zaczęło mi to przeszkadzać w spaniu! Dosłownie nie wiedziałam, jak się położyć, żeby zasnąć i w końcu prawidłowo wypocząć. Moja produktywność drastycznie spadła, a ja właściwie nie miałam dosłownie już na nic ochoty. Musiałam sobie z tym szybko poradzić, a wiadomo, że najlepsze w takim wypadku są sprzęty medyczne, które zostały jak najlepiej przebadane. 

Doskonały materac na wszelkie bóle

medyczne materace termoelastyczne perdormireBardziej ufałam czemuś, co mogło być określane przymiotnikiem medyczny z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że rzeczy takie muszą przejść szereg testów, by w ogóle zostać dopuszczone do produkcji. Przez to są bardzo przyjazne alergikom, osobom z łuszczycą czy problemami z atopowym zapaleniem skóry. A to bardzo ważne, jeśli coś ma dotykać skóry, to musi być dla niej stuprocentowo bezpieczne i niczego na niej nie wywoływać. Po drugie dlatego, że dostanie certyfikatu medycznego wiąże się z tym, że trzeba było udowodnić, że dana rzecz naprawdę działa. A co za tym idzie, sprawdzali to prawdziwy eksperci i słowa producenta wtedy coś znaczą. Wiedziałam zatem, że chce w swoim wyborze postawić na medyczne materace termoelastyczne perdormire. Medyczne, bo właśnie – byłam wtedy pewna, że zostały odpowiednio zbadane, a słowa producenta, że dany materac naprawdę robi określone rzeczy, nie są pustymi marketingowymi sloganami, ale czymś potwierdzonym przez ekspertów i puszczonym przez nich i pod ich imionami, do możliwości zakupu. W takim wypadku po prostu łatwiej było zaufać danemu materacowi, że jego zakup to nie będą pieniądze wyrzucone w błoto. A termoelastyczny dlatego, że bardzo zainteresowały mnie jego właściwości. Taki termoelastyczny materac nie tylko miał dopasowywać się pod względem ciężaru do działa, ale także, co bardzo ciekawe, do naszej temperatury. Czyli nie chodziło tylko o miejsce, które jest najcięższe, ale i o powierzchnie, która najbardziej styka się z materacem i oddaje mu swoje ciepło. Wydawało się to o wiele lepszym rozwiązaniem czy zaufanie jedynie ciężarowi.

Przez taką funkcję termoelastyczności mogłam liczyć na to, że materac doskonale dopasuje się do moich mięśni nie tylko dlatego, że są odpowiednio ciężkie, by wywołać w nim jakąś reakcje, ale dlatego, że się z nim po prostu stykają i oczekują, że materac się do nich dostosuje. Zakupiłam więc swój pierwszy, medyczny i termoelastyczny materac i… Byłam w niebie. Wszelkie bóle odeszły ode mnie raz na zawsze.